Zełenski przemówił po negocjacjach pokojowych. "Nie możemy powiedzieć"
„Dzisiaj kilkakrotnie szczegółowo rozmawialiśmy z naszym zespołem podczas negocjacji w Genewie. Odbył się drugi dzień spotkań – zarówno w formacie trójstronnym, jak i w innych formatach. Ukraina jest zainteresowana osiągnięciem rezultatów” – powiedział Wołodymyr Zełenski w wieczornym przemówieniu.
Negocjacje pokojowe w Genewie. Zełenski zabrał głos
Prezydent Ukrainy dodał, że na dzisiaj „nie możemy powiedzieć, że rezultat jest wystarczający”.
– Wojsko poważnie i merytorycznie omówiło niektóre kwestie. Drażliwe kwestie polityczne, kwestie ewentualnych kompromisów i konieczne spotkanie przywódców nie zostały jeszcze wystarczająco omówione – dodał.
Ukraina spodziewa się, że kolejne spotkanie odbędzie się prawdopodobnie jeszcze w lutym.
Wołodymy Zełenski podkreślił również, jak ważna jest obecność przedstawicieli krajów europejskich: Francji, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Włoch i Szwajcarii.
– Poleciłem również delegacji omówienie kwestii humanitarnej – potrzeby wymiany jeńców wojennych i uwolnienia cywilów. Szukamy informacji o każdej osobie i zawsze pracujemy nad tym, aby sprowadzić naszych ludzi z powrotem – sprowadzić Ukraińców z powrotem do ich domów. Każda wymiana ma znaczenie – mówił.
Dodał, że jest wdzięczny ukraińskim żołnierzom na froncie, tym, którzy „prowadzą aktywne ataki i uzupełniają pulę wymiany dla nas, dla Ukrainy”. – Odwaga naszych żołnierzy jest tym, co gwarantuje to wszystko: rezultaty humanitarne i naszą zdolność do dyplomacji, a także naszą silną pozycję dyplomatyczną – powiedział.
Co po rozmowach powiedział przedstawiciel Rosji?
W środę rano przewodniczący delegacji ukraińskiej, sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Rustem Umierow poinformował, że w Genewie rozpoczął się drugi dzień trójstronnych rozmów w sprawie rozwiązania wojny Rosji z Ukrainą.
Później przewodniczący rosyjskiej delegacji, Władimir Miedinski, ogłosił zakończenie ostatniej rundy rozmów. Według niego negocjacje w Genewie trwały około dwóch godzin i były „twarde, ale rzeczowe”.
Wołodymyr Zełenski poinformował, że rozmowy zakończyły się porozumieniem, iż monitorowanie zawieszenia broni będzie prowadzone przy udziale Stanów Zjednoczonych.